Przejdź do treści

Sprzeciw mieszkańców Reguł i Michałowic przeciwko budowie ogromnego kampusu Data Center na obszarze „Regulska" (pod petycją podpisało się ponad 1 200 osób) nie powinien nikogo dziwić.

Sprzeciw mieszkańców Reguł i Michałowic przeciwko budowie ogromnego kampusu Data Center na obszarze „Regulska" (pod petycją podpisało się ponad 1 200 osób) nie powinien nikogo dziwić. Planowana inwestycja miałaby powstać na obszarze 23 ha. O skali tej inwestycji świadczy też ogromne zapotrzebowanie na prąd: mocy 130 MW. Nie chodzi tu zatem o mały budynek, który „będzie przypominał biurowiec" i „czystą technologię". Protesty przeciwko takim gigantycznym inwestycjom odbywają się w Europie Zachodniej: Holandia, UK a także w USA. Dlaczego? Te same argumenty przywoływane są wszędzie: względy środowiskowe (ogromne zapotrzebowanie na prąd i wodę), hałas generatorów prądotwórczych, światło emitowane przez te budynki oraz wpływ tych budowli na otoczenie (determinują dany obszar jako przemysłowy). Protesty te coraz częściej kończą się sukcesem: w Holandii w ubiegłym roku parlament przyjął przepisy, które zakazują budowaniu kolejnych DC o mocy pow. 70 MW. W USA udało się zablokować inwestycję takich firm jak Wallmart, BELT i Disney. W UK protestuje Kampania na rzecz Ochrony Obszarów Wiejskich i jest mało prawdopodobne, aby Digital Reef zrealizował swoją inwestycję.

Żródło (ang):Link